dla tych co spać nie mogą i nie tylko.....
Napisałem maila do kuzyna, który mieszka w Kalifornii od 12 lat. Zaczął handlować nieruchomościami dwa lata temu. e-dialog wyglądał to mniej więcej tak:
"-Czy odczuwa skutki kryzysu (subprime)?
-w okolicy kryzysu nie widać, domy handlują się prawie tak samo jak rok temu. Jedyny zastój, to w Bankach teraz mają.
-na kiedy przewidujesz ze sytuacja wróci całkiem do normy (w Bankach)
-myśle że dwa lata może to potrwać"
hmmmm. no ładnie. wychodzi że ja bardziej się przejąłem tym "kryzysem" .
Ciekawe czy jeszcze tego nie odczuli czy najgorsze już jest za nimi?
Myślę że tym razem (2008) spadną na cztery łapy. Mistrzowie marketingu zagonią do banków nowych chętnych na super tanie kredyty na trochę tańsze nieruchomości i ruszy machina ponownie.
Złych wydarzeń będzie można wyczekiwać gdy wiele osob będzie spokojna o rozwój wydarzeń.